Robimy wszystko, by nasi podopieczni nie mieli czasu na nudę, na rozmyślania o chorobach czy innych problemach, których nam wszystkim nie brakuje — wyznaje Iwona Orężak, dyrektor Uniwersytetu III Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu.
Tuż po otrzymaniu nagrody prezydenta Elbląga w kategorii służba zdrowia i opieka społeczna pani Iwona powiedziała między innymi: — Cieszę się, że moja i mojego zespołu praca jest zauważana i została doceniona. Dziękuję wszystkim, którzy mnie nominowali.
Dyrektor Uniwersytetu III Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu opowiedziała nam o życiu uczelni.
— Po raz dwudziesty pierwszy zostały wręczone nagrody prezydenta Elbląga. W tym roku jedną z nich otrzymała Pani. Czy miała Pani swojego faworyta w kategorii służba zdrowia i opieka społeczna?
— Nie zastanawiałam się nad faworytem. Dużo jest ludzi rzetelnie wykonujących swoją pracę, więc trudno mi by było skupić się na jednej osobie... Trochę byłam zaskoczona kategorią, w ramach której otrzymałam nagrodę, ale być może była słuszna, bo czy w ramach UTWiON nie dbamy o zdrowie psychiczne i fizyczne naszych słuchaczy, stwarzając im możliwości do różnej aktywności? Staramy się, by seniorzy w godnych warunkach mogli realizować swoje pasje, zabiegamy o ciekawych wykładowców, by słuchacze mogli wciąż poszerzać swoją wiedzę.
— Od kiedy jest Pani związana z Uniwersytetem Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu?
— Z uniwersytetem jestem związana prawie od początku jego istnienia, czyli od 1999 roku. Przede mną pół roku rolę kierowniczą sprawował dziennikarz Grzegorz Bartnicki.
— Ilu seniorów korzysta z usług Waszej placówki?
— Zaczynaliśmy z 30-osobową grupą słuchaczy, a dzisiaj mamy zapisanych 350 osób. Średnia wieku na uniwersytetach generalnie się podnosi. Na dzień dzisiejszy najmłodszy słuchacz ma 46 lat, a najstarszy 87.
— Jak wygląda życie na uniwersytecie?
— Od poniedziałku do soboty trwają różne zajęcia. Najbardziej aktywni seniorzy uczestniczą w trzech, a nawet pięciu sekcjach zainteresowań. Słuchacze biorą udział w wykładach, imprezach kulturalnych i praktycznie cały tydzień jest zagospodarowany. I o to nam właśnie chodzi! Robimy wszystko, by nasi podopieczni nie mieli czasu na nudę, na rozmyślania o chorobach czy innych problemach, których nam wszystkim nie brakuje.
Nasze działania mają przede wszystkim wzmocnić samoocenę słuchacza, dowartościować go i oczywiście zaktywizować w różnych obszarach. Panie z sekcji turystycznej już myślą o dodatkowych atrakcjach. Najbliższą wycieczką, jeszcze w lutym, będzie wyjazd do Aquaparku w Sopocie, w kwietniu do Centrum Kopernika w Warszawie, trzydniowy wyjazd do Szwecji zaplanowany jest na maj, a w wakacje szykuje się wspaniała wycieczka w Tatry. Po pracowitym roku musi być czas na relaks i to w ciekawym otoczeniu.
sw
Dyrektor Uniwersytetu III Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu opowiedziała nam o życiu uczelni.
— Po raz dwudziesty pierwszy zostały wręczone nagrody prezydenta Elbląga. W tym roku jedną z nich otrzymała Pani. Czy miała Pani swojego faworyta w kategorii służba zdrowia i opieka społeczna?
— Nie zastanawiałam się nad faworytem. Dużo jest ludzi rzetelnie wykonujących swoją pracę, więc trudno mi by było skupić się na jednej osobie... Trochę byłam zaskoczona kategorią, w ramach której otrzymałam nagrodę, ale być może była słuszna, bo czy w ramach UTWiON nie dbamy o zdrowie psychiczne i fizyczne naszych słuchaczy, stwarzając im możliwości do różnej aktywności? Staramy się, by seniorzy w godnych warunkach mogli realizować swoje pasje, zabiegamy o ciekawych wykładowców, by słuchacze mogli wciąż poszerzać swoją wiedzę.
— Od kiedy jest Pani związana z Uniwersytetem Trzeciego Wieku i Osób Niepełnosprawnych w Elblągu?
— Z uniwersytetem jestem związana prawie od początku jego istnienia, czyli od 1999 roku. Przede mną pół roku rolę kierowniczą sprawował dziennikarz Grzegorz Bartnicki.
— Ilu seniorów korzysta z usług Waszej placówki?
— Zaczynaliśmy z 30-osobową grupą słuchaczy, a dzisiaj mamy zapisanych 350 osób. Średnia wieku na uniwersytetach generalnie się podnosi. Na dzień dzisiejszy najmłodszy słuchacz ma 46 lat, a najstarszy 87.
— Jak wygląda życie na uniwersytecie?
— Od poniedziałku do soboty trwają różne zajęcia. Najbardziej aktywni seniorzy uczestniczą w trzech, a nawet pięciu sekcjach zainteresowań. Słuchacze biorą udział w wykładach, imprezach kulturalnych i praktycznie cały tydzień jest zagospodarowany. I o to nam właśnie chodzi! Robimy wszystko, by nasi podopieczni nie mieli czasu na nudę, na rozmyślania o chorobach czy innych problemach, których nam wszystkim nie brakuje.
Nasze działania mają przede wszystkim wzmocnić samoocenę słuchacza, dowartościować go i oczywiście zaktywizować w różnych obszarach. Panie z sekcji turystycznej już myślą o dodatkowych atrakcjach. Najbliższą wycieczką, jeszcze w lutym, będzie wyjazd do Aquaparku w Sopocie, w kwietniu do Centrum Kopernika w Warszawie, trzydniowy wyjazd do Szwecji zaplanowany jest na maj, a w wakacje szykuje się wspaniała wycieczka w Tatry. Po pracowitym roku musi być czas na relaks i to w ciekawym otoczeniu.
sw








Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz